Fitch oczekuje najgłębszego spadku PKB od czasów II wojny światowejNajbardziej uprzemysłowione gospodarki świata: USA, W. Brytanii, Eurostrefy i Japonii w najbliższym roku doświadczą najgłębszego spadku PKB od czasów II wojny światowej - przewiduje Agencja ratingowa Fitch.
Łączny PKB tych gospodarek w 2009 r. wyniesie średnio minus 0,8 proc. wobec przewidywanego za 2008 r. plus 1,1 proc. - napisano w opublikowanym we wtorek najnowszym raporcie (Global Economic Outlook).
Gospodarka Chin za 2009 r. wzrośnie średnio o 7 proc., w najwolniejszym tempie od blisko 20. lat. Średnia wzrostu krajów grupy BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny) sięgnie 5,7 proc.
Globalny PKB w najbliższym roku wzrośnie średnio o 1 proc., a więc w najwolniejszym tempie od początku lat 90. wobec średniej wzrostu - 3,5 proc. w ostatnich pięciu latach.
Raport zwraca uwagę na zsynchronizowany charakter spowolnienia, trudności na rynkach kredytowych, pogorszenie nastawienia konsumentów i spadek inwestycji firm koncentrujących uwagę na wyzbywaniu się złych długów.
"Połączenie recesji w najbardziej uprzemysłowionych krajach, niższych cen surowców i zmniejszenie międzynarodowych przepływów kapitałowych spowoduje ostre spowolnienie wzrostu na wschodzących rynkach, choć większość spośród nich wybroni się przed pełną recesją" - czytamy w raporcie.
"Działania banków centralnych mające na celu podtrzymanie płynności sektora bankowego, idące w parze z rekapitalizowaniem banków w USA i Europie pozwoli zapobiec najgorszemu scenariuszowi deflacji na dużą skalę" - napisano w raporcie.
Za pozytywną wiadomość Fitch uznaje spadek cen surowców, ponieważ działa na rzecz zmniejszenia presji inflacyjnej. Umożliwi to bankom centralnym EBC i BoE szybką redukcję podstawowych stóp procentowych. Amortyzatorem dla spowolnienia będzie polityka fiskalna, która wprowadzi do gospodarki dodatkowe pieniądze poprzez redukcję podatków i wzrost wydatków publicznych.
Ekspansywna polityka fiskalna w połączeniu ze wzrostem dochodów realnych ludności wywołanym niższymi cenami surowców, stanowi ważny element ożywienia spodziewanego w 2010 r. Jego dynamika nie dorówna jednak średniej z ostatnich pięciu lat, gdy kredytów było pod dostatkiem.
źródło: biznes.onet.pl/PAP Opracowano we współpracy z:
Zadaj pytanie | Drukuj | Wyślij znajomemu | Ulubione | 5 listopada 2008 |